Blog

  • Nasze doświadczenie z tajskiej szkoły gotowania przekonało nas, że nauka lokalnej kuchni nie jest tylko ciekawym sposobem na spędzanie czasu i możliwością poznania tutejszych smaków od podszewki, ale również możliwością zapoznania sie z kulturą. W związku z tym już od samego początku naszej wyprawy szukaliśmy miejsca gdzie moglibyśmy zrobić taki kurs. Niestety ani w Meksyku…

  • After wonderful week in Belize, we were really sorry to leave it. Nevertheless, we had only one week left and we had to head to Guatemala. It was not a regular trip though. After 3-hour ride in an american school bus along the magnifcient Maya Mountains and tropical forest we arrived to Punta Gorda (Belize).…

  • W koncu nadszedl czas aby jechac dalej na poludnie. Ruszylismy wiec dalej, po raz kolejny przekroczylismy granice – tym razem wracajac do Guatemali. Bylismy w Livingston – miescie, ktore choc jest na ladzie, nie jest polaczone zadnymi drogami. Mozna sie do niego dostac tylko woda. To ostatnie miejsce, w ktorym znalezlismy ludzi Garifuna – pochodzacych…

  • Minelo kilka ladnych dni od kiedy ostatni raz udalo nam sie opisac co sie u nas dzieje. Bylismy wtedy daleko stad – na polnocy Belize w Caye Caulker. Bylo goraco, a my cieszylismy sie, ze w koncu dajemy sobie chwile odsapnac. Belize zauroczylo nas bardziej niz moglismy sie tego spodziewac. Lazurowoniebieska woda, slonce (az w…

  • Chcielismy uspokoic wszystkich naszych czytelnikow, ktorzy martwia sie, czy nie jestesmy w okolicy huraganu Ernesto. Wczoraj zostalismy ewakuowani z wyspy w Belize, na ktorej sie znajdowalismy spedzajac bardzo slodko nasze miodowe dni. Poniewaz i tak wczoraj mielismy zamiar przejechac do Guatemali nie zmienilo to naszych planow. Dzisiaj znajdujemy sie juz daleko na poludnie w Antigua…

  • Sorry for not updating our blog regurarly. We were all the time on the way and Bartek was to lazy to write about our adventures in English. Lets start from where we left off… After relaxing on the Mazunte beach we went to San Cristobal de las Casas in the district of Chiapas. We went…

  • Slonce, morze i my… 🙂 Bylismy juz zmeczeni. Bardzo zmeczeni. Codziennie inne miejsce gdzie skladalismy nasze znuzone glowy do snu. Codziennie mijalismy inne krajobrazy, poznawalismy nowych ludzi, a potem znowu autobus i kolejn cel. Ciekawe, nieciekawe, glosne, ciche, piekne, brzydkie… to wszystko zaczynalo nie miec znaczenie, musielismy odpoczac. Dwa dni temu wsiedlismy w autobus po…

  • Ostatnio za malo sypiamy. Juz oboje zaczynamy tesknic za tym rzeczywistym miesiacem miodowym gdzie mozna sie wylegiwac pol dnia w lozku (albo na plazy), o niczym nie myslec, niczym sie nie stresowac tylko byc razem i cieszyc sie swoim swiezym malzenstwem. Dazymy do tego z coraz wieksza zawzietscia i coraz bardziej zgodnie tymczasem jednak sypiamy…

  • Po kilku dniach przerwy udało nam się znowu zasiąść do komputera. Dzisiaj był nasz ostatni dzień w Meksyku. Ale po kolei… Nasze błogie chwile na Meksykańskiej plaży skończyły się bardzo przyjemnie, dniem mniej upalnym. Mimo, że bardzo wystrzegaliśmy się przez cały czas naszej wyprawy jeździc autobusami nocnymi (należy tutaj podkreślić, że pociągi w Meksyku nie…

  • Mieliśmy chwilę przerwy od internetu, ale już nadrabiamy stracony czas i opisujemy co gdzie i jak… Jeszcze raz dziękujemy Wam bardzo za komentarze. Ludzie w Meksyku… W sumie, to trochę nam trudno opisać dokładnie Meksykan, bo niewiele z nimi rozmawiamy. Mamy oczywiście kontakt na zasadzie bycia ich klientami, obserwujemy ich na ulicy, na plaży, ale…