{"id":437,"date":"2012-08-08T21:44:21","date_gmt":"2012-08-09T03:44:21","guid":{"rendered":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/?p=437"},"modified":"2012-08-08T22:12:52","modified_gmt":"2012-08-09T04:12:52","slug":"hopkins","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/?p=437","title":{"rendered":"Hopkins"},"content":{"rendered":"<p>Minelo kilka ladnych dni od kiedy ostatni raz udalo nam sie opisac co  sie u nas dzieje. Bylismy wtedy daleko stad &#8211; na polnocy Belize w Caye  Caulker. Bylo goraco, a my cieszylismy sie, ze w koncu dajemy sobie  chwile odsapnac. Belize zauroczylo nas bardziej niz moglismy sie tego  spodziewac. Lazurowoniebieska woda, slonce (az w nadmiernych ilosciach),  i cale mnostwo czasu tylko dla siebie \ud83d\ude00 czego mozna marzyc wiecej na  miesiacu miodowym?<\/p>\n<p>Ale nasza podroznicza krew nie pozwolila nam  wysiedziec dlugo w jednym miejscu &#8211; ruszylismy na poludnie &#8211; w przeciwna  stronie niz zmierzalo wiekszosc turystow. W Belize City (dokad  musielismy wrocic lodzia) mielismy szczescie od razu trafic na autobus  jadacy w naszym kierunku. Do konca nie bylismy pewni jak daleko  dojedziemy, ale nasz autobus szybko minal stolice (ktora po huraganie w  1961 r zostala przeniesiona wglab kraju) i nasz autobus zaczal kierowac  sie znow w kierunku morza. Dalej i dalej na poludnie. Minelismy Dangrige  i wysiedlismy na rozdrozu. Stad dzielilo nas jeszcze 10 km do Hopkins.<\/p>\n<p>Bylo  goraco, zar lal sie z nieba, a nasze plecaki wydawaly sie jeszcze  ciezsze. Nie widzialo nam sie isc pieszo calej drogi. Przejechal  minibus. Nie zatrzymal sie. Potem dlugo nic nie jechalo. W koncu  zobaczylismy niepewnie jadacy pick-up. Samochod &#8211; taki z otwarta paka z  tylu, na ktorej idealnie spedzilismy reszte wycieczki.<\/p>\n<p>W Hopkins  bylo zupelnie inaczej. Znowu zupelnie inaczej niz w innych miejscach.  Zaczelismy kierowac sie w strone najtanszego wyszukanego przez nas  hotelu. Pomagaly nam jakies dzieciaczki. Podjechal tez jakis chlopak na  rowerze. &#8220;Palisz trawke?&#8221; &#8211; zagadal szeptem do Bartka.<\/p>\n<p>Gdy  dotarlismy trwala wlasnie impreza. Nasz hostel byl polaczony ze szkola  gry na bebnach (drums &#8211; wymyslonych zreszta i dalej kultywowanych w  tym rejonie). Zona prowadzila hostel &#8211; jej maz szkole. Przywital nas  troche podpity wlasciciel &#8220;mam dzisiaj urodziny&#8221; &#8211; wytlumaczyl. Pokazal  nam pokoj. Zaproponowal nam lozko w szopie za ta sama cene co pokoik z  malutka weranda i lazienka &#8211; oczywiscie wybralismy to drugie. Potem  okazalo sie, ze nie ma bierzacej wody, wiec dostawalismy czysta wode w  wiadrze. W poprzedni weekend byl festiwal &#8211; 61 lat od zalozenia Hopkins  (To znowu wina tego samego huraganu z 1961 roku, kiedy ludzie zostali  pozbawieni domostw i musieli znalezc inne miejsce aby sie osiedlic). W  ten weekend sporo sie dzialo, przyjechalo duzo ludzi, no i zuzyli cala  rezerwe miasteczkowej wody.<\/p>\n<p>Nie przeszkadzalo nam to jednak.  Spedzilismy tam 2 dni, wedrujac po miasteczku i zazywajac kapieli w  cieplym morzu. Wowczas tez byla pelnia ksiezyca i siadywalismy na plazy  lub wchodzilismy do wody wpatrujac sie w niego.<\/p>\n<p>Raz przydarzyla  nam sie dziwna rzecz. Gdy bylismy w wodzie zauwazylismy latajace ryby.  Najpierw przeleciala jedna, biala &#8211; odskakujac na bok. Potem druga.  Gdzie plynelismy, tam skakaly ryby. Potem dowiedzielismy sie, ze one w  ten sposob uciekaja przed zagrozeniem. Bylo to dosyc zabawne.<\/p>\n<p>Kolejne  3 dni spedzilismy najbardziej romantycznie z calego wyjazdu. Te dni  jednak chcielismy zachowac dla siebie jako nasza slodka pamiatke z  naszej jakze cudownej podrozy (moze je opiszemy przy innej okazji).<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Minelo kilka ladnych dni od kiedy ostatni raz udalo nam sie opisac co sie u nas dzieje. Bylismy wtedy daleko stad &#8211; na polnocy Belize w Caye Caulker. Bylo goraco, a my cieszylismy sie, ze w koncu dajemy sobie chwile &hellip; <a href=\"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/?p=437\" >Continue reading <span class=\"meta-nav\">&rarr;<\/span><\/a><\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":[],"categories":[11,12,8],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/437"}],"collection":[{"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=437"}],"version-history":[{"count":2,"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/437\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":443,"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/437\/revisions\/443"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=437"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=437"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/bettertogether.telenczuk.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=437"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}